Nie sądziłem, że Justin Bieber kiedykolwiek zagości w tym miejscu i że ja będę na tyle zdeterminowany, by napisać o nim więcej niż dwa zdania o wstydzie dla kogoś, kto ma więcej niż 16 lat. Trafiając uszami na dowolną z jego kompozycji, wyobraźnia podsuwała mi przed oczy wizerunek młodej dziewczynki. Podejście to nie zmieniło się z biegiem lat wcale, zwłaszcza, że owa dziewczynka zmieniła się w strojącego groźne miny i za te miny obrywającego chłystka. Na tonącą elektroniczno-taneczną łódź wskoczył już chyba każdy z gatunków możliwych do nazwania, a więc Bieber postanowił dopchać się też, skrzykując tęgie głowy marketingu i wziętych producentów. Wrażenia? Wstyd się przyznać.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Popstep. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Popstep. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 21 czerwca 2016
poniedziałek, 16 listopada 2015
Recenzja: Flux Pavilion - Tesla [2015]
Pochodzący
z Brytanii Flux Pavilion, swe muzyczne uzewnętrznienie rozplanował
doskonale, bo w momencie, gdy dubstep nabrał już tempa i o
zatrzymaniu machiny nie było mowy. Szyjąc kawałki trochę ciężej
niż Benga, czy Rusko, basem po kostkach ciskał u boku Cookie
Monstera, Datsika i Doctora P, budując markę pod skrzydłami labelu
ostatniego ze wspomnianych – Circus Records, jeszcze w czasach
świetności. Przełom w karierze Białowłosego określić wystarczy
rzucając na stół dwa tytuły - 'I Can't Stop' oraz 'Bass Cannon'.
Potem były już tylko kontrakty u grubych ryb z Ultra i Atlantic.
Nie zawsze grało to jak trzeba, czas więc doładować się prądem.
poniedziałek, 4 listopada 2013
Recenzja: Krewella - Get Wet [2013]

Get Wet jest debiutem bardzo
słabym. Tutaj cały opis mógłby się skończyć, będąc
efektem prawdopodobnie takiego samego nakładu pracy jak przy okazji
tworzenia tego krążka. Krewella, trio składające się z
producenta (hmm): Rain Mana i śpiewających sióstr: Jahan i
Yasmine. Po słabej (ale, z racji zebranego na niej 'radio-friendly'
materiału, zarabiającej na siebie) EP i późniejszych
remiksach tego wydawnictwa; mając wsparcie wydawnicze giganta w
postaci Columbia Records, przekazuje w ręce zainteresowanych zbiór
prostych zarówno muzycznie, jak i tekstowo brostepowych,
transowych i dutch housowych popików. Album spełnia swoje
zadanie - generuje przychody i udowadnia przy okazji, że nikt się
od niego nie uwolni - fani klimatów yolo swag będą
zachwyceni, a zniesmaczeni poczują się jeszcze bardziej
zniesmaczeni trafiając na radio.
środa, 23 października 2013
Recenzja: Sub Focus - Torus [2013]

Dla fanów drum & bassu w
różnych jego odmianach, Nick Douwma, bardziej znany jako Sub
Focus nie powinien być enigmą. Tworzy od 2003 roku i od tego czasu
zdołał zaskarbić sobie sympatię miłośników nie tylko
tego gatunku, przyciągając przede wszystkim elastycznym podejściem
do swoich pomysłów i ich realizacji, a także dbałością o
ciągłe doskonalenie umiejętności nabytych drogą samouka.
Debiutancki album z 2009 roku okazał się egzaminem zdanym
pozytywie, a teraz, po czterech latach nadchodzi Torus... który
z d&b ma jeszcze mniej wspólnego niż jego poprzednik.
środa, 9 października 2013
Recenzja: Rusko – O.M.G.! [2010]
Dubstep?
Jeśli liznąłeś, Drogi Czytaczu, trochę basowych brzmień kołyszących od kilku dobrych lat elektronicznym (i nie tylko) światem, zapewne orientujesz się kim jest Rusko, osobnik regularnie niszczący narządy słuchowe tysięcy fanów zarówno wobbli, jak i 2stepów. Do 2010 roku tylko za pomocą singli, EPek i innych cząstkowych wydawnictw. Po nich nadszedł jednak czas na pierwszy album długogrający. Czy dobry?
Jeśli liznąłeś, Drogi Czytaczu, trochę basowych brzmień kołyszących od kilku dobrych lat elektronicznym (i nie tylko) światem, zapewne orientujesz się kim jest Rusko, osobnik regularnie niszczący narządy słuchowe tysięcy fanów zarówno wobbli, jak i 2stepów. Do 2010 roku tylko za pomocą singli, EPek i innych cząstkowych wydawnictw. Po nich nadszedł jednak czas na pierwszy album długogrający. Czy dobry?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


