
Nie
licząc Too Underground For The Main Scene
wydanego pod pseudonimem Cajmere, osiem lat dzieli dwa ostatnie
albumy Curtisa Jonesa, postaci uchodzącej coraz częściej za
undergroundową legendę. Do kolekcji właściwych posunięć
zapewniających ten status dodać warto najświeższy ruch Green
Velveta, pokazujący, że można w zacofaniu rozbudowywać zamknięte
już etapy przeszłości i nieźle na tym wychodzić, nadal
trzymając fason i pokazując dzieciakom, że science-fiction
rave'owego podziemia wciąż jest żywe. Skąd pewność? Wystarczy
sięgnąć po Unshakable.